|
|
Drogi czytelniku, jak zareagowałbyś słysząc taki tekst? No dobrze, wszystko zalezy od kontekstu. Od mieszkańca podmiejskiej dzielnicy średniego szwedzkiego lub duńskiego miasta zabrzmiałoby to absolutnie normalnie. No tam tak się żyje. Ale gdyby powiedział to mieszkaniec bardzo małej miejscowości w bardzo mało przemysłowym rejonie Polski, zwłaszcza tuż po wyjściu z gustownie agrotuningowanej BMW E36, dyskretnie poprawiając swój odświętnie sportowy strój? Zabrzmiałoby to fałszywie, prawda? A co, jeżeli usłyszałbyś to, wiedząc, że miesiąc wcześniej w tej małej miejscowości zamontowano 30 najnowszej generacji fotoradarów? To już byłoby żenujące, prawda?
→ czytaj dalej »„Wszyscy jesteśmy zagorzałymi zwolennikami przestrzegania ograniczeń prędkości”«

Jak już pisałem w serii tekstów „Permanentna inwigilacja” internauci są szpiegowani w każdym możliwym miejscu.
Okazuje się, że niektóre rządy to już zauważają. Na przykład zauważył to już parlament stanu Massachusetts który uchwalił właśnie nowe prawo H.331 które (oprócz innych efektów) zakazuje używania w szkołach Google Docs.
Zakaz wydaje się całkiem sensowny i w zasadzie nie ma technicznych przeciwskazań, żeby Google udostępniło zaktualizowaną wersję Docs, która będzie całkowicie zgodna z nowym prawodawstwem. Jednak jest to bardzo mało prawdopodobne.
Bo aby tego dokonać, musiałoby „tylko” poskromić swoją chciwość na dane o użytkownikach. I oczywiście zmienić swoją słynną politykę prywatności, na co akurat bym nie liczył
→ czytaj dalej »W Massachusetts już rozumieją«
W związku z nadchodzącą falą patriotycznego szaleństwa (pierwsi na świeciei itp.) należy się kilka słów wyjaśnienia. Dokładnie chodzi mi o wyjaśnienie statusu marki telefonów Alcatel, która co prawda nigdy nie była marką luksusową czy nawet lokowaną w opiniach powyżej średniej, ale niemniej jednak wielu z nas ma do niej spory sentyment. → czytaj dalej »Nadchodzą nowe telefony – pora na uświadomienie«
Nie ma dnia, żeby doniesienia prasowe nie zadziwiały dogłębnie. Znajdujemy w nich informacje o tym, jak tęgie umysły wpadają na rozwiązania do tej pory nie spotykane nigdzie. Dokładnie nigdzie. I to niezależnie od tego, czy powodem unikalności rozwiązań jest ich niespotykane zaawansowanie technologiczne czy też zwykła ludzka głupota.
→ czytaj dalej »Taka gmina…«

Kościół kupertyński wyznawców najświętszego ogryzka wydał, a raczej zmodyfikował ostrzeżenie przed modyfikowaniem systemu iOS (w prostych słowach – jailbreakiem). Krótka lektura ostrzeżenia przyprawia o palpitację serca i grozi zejściem śmiertelnym. Głównie ze śmiechu.
→ czytaj dalej »Zrobienie jailbreaka w iPhone jest prawie tak groźne jak używanie oryginalnego systemu Apple«
Nowe, zaprezentowane oficjalnie zaledwie wczoraj modele Blackberry budziły od dłuższego czasu moje zainteresowanie. Nie, żebym jakoś specjalnie preferował BB, ale zawsze uważałem, że mają wiele zalet (choć wad również). BB10 zapowiadało się jako świeży powiew na rynku. Po wczorajszej prezentacji stwierdziłem, ze to być może jest pierwszy telefon od 3 lat który chciałbym kupić. Dziś już sam nie wiem. → czytaj dalej »Blackberry Q10«
W dawnych, naprawdę dawnych czasach, czyli jak to mówią zgredy jak ja, „za głębokiej komuny” był sobie świetny skecz kabaretowy. Z racji podchodów pewnego niemca o nazwisku Alzheimer już go dokładnie nie pamiętam, ale udało mi się ochronić główny jego sens.
Autor skeczu twierdził w nim, że nazwał nowy element języka polskiego – „operator odwracający”. Chodziło o wyraz, najczęściej przymiotnik, który dodany do jakiegoś wyrazu kompletnie odwracał jego znaczenie. Pierwszym przykładem był wyraz „krzesło”. Po dodaniu operatora odwracającego „elektryczne” znaczenie radykalnie się zmienia, prawda?
W skeczu było podanych więcej takich zestawów: „gospodarka” i „gospodarka socjalistyczna” i tym podobne.
Dziś ten skecz mi się przypomniał, bo odkryłem kolejny operator odwracający: „korporacyjna”.
Mamy więc uczciwość oraz uczciwość korporacyjną.
→ czytaj dalej »Zostałem dziś zaskoczony korporacyjną uczciwością.«

Ostatnio mając kontakt z kilkoma egzemplarzami telefonów Nokia z tanich serii Asha zauważyłem, że umieszczone w telefonie funkcje nie do końca zgadzają się z opisem.
Próbowałem wyjaśnić to w dziale wsparcia klienta firmy Nokia, ale tam – ku mojemu ubolewaniu – potwierdziły się moje najgorsze przypuszczenia. Firma w bezczelny sposób wprowadza klientów w błąd.
Co z kolei w połączeniu z obowiązującym w UE prawem rodzi pewne ciekawe możliwości.
→ czytaj dalej »Wypożycz sobie za darmo telefon Nokia na pół roku«
Tekst ten zacząłem pisać 8 lat temu . Różne zawirowania po drodze spowodowały, że nigdy wcześniej nie ujrzał światła dziennego. Myślę, że najwyższa pora, żeby ujrzał wreszcie światło dzienne.
→ czytaj dalej »Jak inwentaryzowałem TP SA«

Są w życiu pewne sprawy, których zrozumieć po prostu nie sposób. Można nad tym myśleć w jeden sposób, później inny, a potem jeszcze inny. Ale jakby nie myśleć to nic, ale to kompletnie nic sensownego nie wychodzi. Tak jakby układać jakąś zepsutą kostkę Rubika.
→ czytaj dalej »Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem.«
|
|